wtorek, 26 sierpnia 2014

Rozdział 3

                                  Rozdział 3
----------------------------------------------------------
Gdy weszliśmy do kawiarni zobaczyłam osobę której nie chciałam widzieć..

- Hej chłopaki, a może pójdziemy gdzie indziej. No wiecie tu jest trochę zatłoczone. -nie chciałam tu zostać ani chwili dłużej, tym bardzie że znajdowała się w tym pomieszczeniu Cassidy Brook. Najgorsza dziewczyna jaką spotkałam razem z Maddie.
- Czemu nie możemy tu zostać? Przecież nie ma za dużo ludzi tutaj, nie przesadzaj Lucy. - Josh 
- Jeśli chcecie tutaj zostać to zostańcie, ale ja idę z tond idę. - I jak kuźwa na zawołanie usłyszałam ten piskliwy głos Cassidy. 
- Lucy. Hej jak ciebie jest miło widzieć. - Taa ... w szkole co innego mówi na mój temat. Jest suką bo jak jakiś chłopak się jej spodoba to musi postawić na swoje, jest strasznie tępą, pustą i nie wiem co jeszcze przyjdzie mi do głowy blond suką. 
- Ooo ... widzie że przyprowadziłaś ze sobą pięciu przystojniaków .. No Lucy nie przedstawisz mnie? - Uwierzcie, że ja jej tak nienawidzę jest ... ughh .. 
- A no tak, Cassidy to jest : Josh, Ashton, Calum, Michael i Luke, chłopaki to jest Cassidy - czujecie ten sarkazm?
- No hejka przystojnacy. - ona zaczęła się przystawiać do Josh'a! 

Właśnie poczułam dziwne uczucie w okolicach swojego serca. 
Czy to właśnie jest to że zakochałam się w nim.. ?

Zrezygnowana poszłam do jakiegoś stolika w koncie, a za mną ruszyli wszyscy prócz Josh'a. 
Wzięłam swój telefon i napisałam sms'a do Maddie 

,,Do: Maddie ;*,, 
Zgadnij z kim twój brat właśnie rozmawia! 
Z tą głupią, pustą jędzą Cassidy!!!!!!


Nie musiałam czekać za długo na wiadomość, czyli że Maddie już wstała. 

,,Od: Maddie ;*,, 
C.O?! Nieee ... Nie masz pozwolić żeby z nią gadał! 
Nie chce żeby zadawała się z Josh'em, albo którymś z chłopaków!

Tsaa ... Jakoś nie wyszło pisanie tak, żeby chłopacy nie widzieli co piszę. 
Nie, mam nic im za złe. Są tacy kochani! 

- Lucy z kim tak tam stukasz? - Calum 
- Z Maddie. - nie spoglądając na nikogo odpowiedziałam mu i pisałam dale z Maddie. 
- Ona już wstała?! To może niech do nas przyjedzie. - Cal
- Tsa .. Dobry pomysł, napisze do niej. 

,,Do: Maddie ;*,,
A może wpadniesz do nas?
No wiesz chłopaki się pytają? 

Jak by co to my jesteśmy w Starbucks :)! xx 

Zablokowałam swojego iPhone'a i gapiłam się tępo na ścianę przed mną. 
Teraz muszę poukładać sobie wszystkie myśli, zawiązane z Josh'em i ze mną .. 

,,Od: Maddie ;*,, 

Ok, Za jakieś 10 min powinnam być ;)) x

Zdziwiła mnie ta wiadomość, myślałam że Maddie nie nie będzie tak przepadać za chłopakami a tu nagle takie coś. No cóż, jednak po 17 latach naszej znajomości nie znam jeszcze jak tak dokładnie jak powinnam ją znać. 
Muszę wam powiedzieć , że Maddie jest dla mnie jak siostra z zarazem jak .. no własnie czasami zachowuje się jak moja mama! Tsaa .. 

Tylko że ona nie miała na mnie czasu.. 
Wychowywał mnie mój ojciec i jego nowa żona, nawet nie była taka zła. 
Kochała mnie jak własną córkę rodzoną, ale przynajmniej mam rodzeństwo młodsze .. Tak bliźniaki chłopak i dziewczynka. W końcu mam siostrę i brata! 
C'nie? Dla mnie jest idealnie. 

- Nad czym tak myślisz, Lucy? - Moje przemyślenia wszystkie przerwał, uśmiechnięty od ucha do ucha Ash. 
- A wiesz, teraz do mnie dociera, że mam taką super rodzinę.. No wiesz.. Kochający ojciec, jego żona nowa która jest dla mnie jak prawdziwa matka i moje nowe rodzeństwo. - na samo wspomnienie uśmiechnęłam się, co od razu Irwin odwzajemnił. 
- No to się bardzo ciesze, a ile lat ma twoje rodzeństwo? No wiesz, jeśli mogę zapytać? 
- 1.5 miesiąca. - Uśmiechnęłam się do Ashtona. 
- Czyli takie małe bobaski? - odezwał się Mikey - One zawszę są takie słodkie. - Ale, możesz się wyspać, przez ich ciągły płacz i no wiesz .. Nie jeszteś po tym wszystkim zmęczona? - Luke. 
- Wiecie co.. jestem tak tym zachwycona że nie czuję na to potrzeby na spanie i takie tam. Wiecie to w końcu bliźniaki, a Lily by sobie nie poradziła z tym wszystkim sama. Mój tata pracuje, rzadko co ma wolne. Ale poświęca im jak najwięcej czasu tak samo jak i mi. - nie wiem czy powinnam im się tak szybko zwierzać, ale czuję że będziemy najlepszymi przyjaciółmi. Nawet nie wiem kiedy zjawiła się Maddie. 
- No właśnie, miałaś mi pokazać to twoje nowe rodzeństwo i do tej pory ich nie pokazałaś. - zaśmiała się Maddie. 
- No wiesz nie było okazji, bo to albo wychodziłyśmy gdzieś na miasto, a tu to, a tu tamto i tak wiesz... Ale wiesz co, możemy jutro się wybrać z nimi na spacer, jeśli tylko chcesz. - uśmiechnęłam się, co również odwzajemniła. 
- No okey, a zamówiliście coś? Bo wiedzę że tak siedzicie i się gapicie nawzajem.
- Nie jeszcze nie, tak jakoś nie wiem.. - Calum
- No proszę, proszę kto do nas przyszedł? Zaszczycił nas sam Josh Malik! - powiedziała sarkastycznie
- Ale o co ci chodzi? Dlaczego mi nie powiedziałaś że masz taką .... no zajebistą przyjaciółkę? - Josh
- Kto?! Co?! Jak?! Gdzie?! Kiedy?! - Nie wiem co napadło Maddie
- No Cassidy. - Josh
- Czy ty wiesz co ty właśnie zrobiłeś? Ale chyba się z nią nie umówiłeś? - Lucy
- Umówiłem. - powiedział z szerokim uśmiechem na ustach. W tym oto momencie coś zakuło mnie w klatce piersiowej po lewej stronie... Czy on to naprawdę powiedział?  
- C.O?! Co ty do Cholery zrobiłeś?! Umówiłeś się z tą suką?! - Maddie prawie krzyczała na niego. 
- Madison Kelly Malik! Odszczekaj to co powiedziałaś w tej chwili. - w tym momencie to Josh się zdenerwował, jego oczy aż pociemniały. NIe były już takie piękne w odcieniu morskiej bryzy, tylko ciemne jak chmury burzowe, a nawet jeszcze bardziej. 
- No proszę! Mądry się znalazł! Proszę cię, nie znasz jej nie wiem jaka ona jest !!! 
- Może i nie wiem ale chce się przekonać, a ty nic mi nie będziesz rozkazywać. - Josh 
- Emm .. Czy coś podać? - kelnerka. 

'' CALUM POV'S ''
- Może i nie wiem, ale chce się przekonać! - Nie mogłem patrzyć jak oni się kłócą, to przecież siostra i brat. 
- Emm .. Czy coś podać? - ni to stąd, ni to zowąd pojawiła się kelnerka. Patrzyła na nas jak na jakiś wariatów. 
- Tak, ja myślę, że poprosimy tu 7 razy frappuccino. - Powiedziałem i posłałem jej uśmiech, na co ona odwzajemniła. Trochę się wstydziła to było widać, a może to nasza fanka? Nie wyglądała na jakąś starą, może taka w wieku Maddie i Lucy nie daję jej więcej. 
- Czy coś jeszcze?- znów zapytała nieśmiało. 
- Nie, nie myślę że na razie to wszystko będzie. - razem z chłopakami uśmiechnęliśmy się do niej, na co ona zareagowała rumieńcami, uśmiechnąłem się mimowolnie pod nosem. Kocham kiedy każda dziewczyna się rumieni, to jest wtedy takie słodkie. 
- DOBRA!! - w końcu się odezwałem - Koniec tego, nie powinniście się kłócić! 
Jesteście rodzeństwem, a rodzeństwo powinno się wspierać jak tylko potrafi, czyż tak nie jest? - Maddie i Josh, spojrzeli na mnie jak na jakiegoś debila. 
- Chłopaki powiedzcie że tak powinno być. - spojrzałem na nich na co przytaknęli mi. - A więc, albo się przeprosicie, albo wyjedziemy i sie nie odezwiemy do żadnego z was! Wybierajcie. - powiedziałem z satysfakcją. 
- No wiesz Josh.. Faktycznie postąpiłam trochę źle, naskakując tak na ciebie. Przepraszam. - ledwo usłyszałem, ale jednak powiedziała to słowo na które czekałem. 
- Ja ciebie też siostra. - Josh przytulił Maddie do siebie o ona niczym przylepa, przylgnęła go niego. Fajne jest widzieć takie kochające się rodzeństwo a nie kłócących się. 

'' MADDIE POV'S ''
Faktycznie zrobiło mi się strasznie głupio, gdy Calum powiedział te słowa. NIe mogę się złościć na niego on jest moim braciszkiem kochanym z którym nie mam kontaktu, ponieważ bracuje tysiące kilometrów od swojego rodzinnego domu i no. ALe na całe szczęście mam swoją kochaną Lucy, tylko że napewno nie będziemy się teraz tak często widywać bo ma swoje rodzeństwo i raczej głupio by było nie pomagać przy nich c'nie? 
W czasie ciąży Lily, razem z Lucy pomagaliśmy jej jak tylko mogliśmy, ona jest też dla mnie jak przyjaciółka. Wiem że może ma te 39 lat, no ale nie wygląda na tyle tak samo jak i moja. Ojciec Lucy i mój to są najlepsi przyjaciele od przedszkola i tak się trzymają. Chciała bym żeby moja i Lucy przyjaźń trwała jak najdłużej. 
- Proszę bardzo 7 razy frappuccino. - brunetka uśmiechnęła się i odeszła z powrotem do lady. Zaczęłam delektować się smakiem mojej kawy, kiedy poczułam ból w mojej nodze. 
- Ałłł .. złapałam się za bolące miejsce i spojrzałam na roześmianego chłopaka obok mnie. - Calum ty idioto! - zaśmiałam się a wraz ze mną chłopacy i Lucy. 
- Hahaha .. Nawet przyznała to siostra swojego najlepszego przyjaciela. - Mikey, nie mógł ze śmiechu, ale ja nie wiem co takiego w tym było. 
- Tsaa.. Zapłacisz mi za to kolego. Teraz moja noga przez ciebie boli. - Maddie 
- Przepraszam, nie chciałem ciebie nadepnąć. - Calum 
- Oj no dobra już dobra! - zaśmiałam się. Tak spędziliśmy nasz czas w kawiarence, śmiejąc się przy tym wygłupiając. Dochodziła już godzina 19. Chłopaki zaproponowali nam spacer po Londynie w blasku księżyca. Tsaa .. Jest dopiero 19, a księżyc dopiero jest tak gdzieś o 23... No fantastycznie... 
Ale co tam.. tak minął nam cały dzień. Gdy zaszliśmy do domu od razu pomaszerowałam do swojego pokoju i położyłam się spać, nie zważając na to że jestem w ciuchach. 

---------------------------------------------------------------------------------------------

YEAHHH ...! 
W końcu napisałam!!! :D 
Przepraszam że nie dodałam go wczoraj, ale nie miałam na to siły! ;( 
Hahahah.. co ja gadam, nie chciało mi się nie wiedziałam co napisać.. oraz to że czytałam innego bloga o ... No własne mogę powiedzieć że by on o Calumie i Luku i o dziewczynie która była zakochana w Luku, ale potem zakochała się w Calumie. No cóż może dziwnie to brzmi ale blog jest naprawdę wspaniały! <3 
Kocham go!!! 
Ja jeśli chcecie na niego wejść to tutaj macie (LINK)
No więc, jeśli dobrze pójdzie to w czwartek albo i w piątek pojawi się nowy rozdział, no chyba że najpóźniej to w sobotę ;))
Ja się żegnam z wami i życzę SOSIKOWYCH SNÓW <3 ;**


3 komentarze:

  1. ciekawy nawet jest, tylko moim zdaniem za krótkie opisy ciut są ale idzie dobrze ;)
    I zapraszam serdecznie do siebie na - http://twistedfanfiction.blogspot.com ;)
    plus fajniej by sie komentowało gdybys wyłaczłyła tą weryfikacje obrazkową :)
    xo

    OdpowiedzUsuń
  2. http://zwiastuny-horanex.blogspot.com/2014/08/cruelty_27.html

    Twój zwiastun został wykonany napisz czy ci sie podoba jeśli nie zmienie go przeczytaj co napisałam pod zwiastunem

    OdpowiedzUsuń
  3. Zostałaś nominowana do Liebster Award.
    Gratuluję!
    Więcej u mnie na blogu ---> http://xxpower-of-dreams-louis-tommlinsonxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Orbitka Szablonovo