czwartek, 2 października 2014

Rozdzial 5

                                                                        ROZDZIAŁ 5
_________________________________________________________________________________

MADDIE POV'S
Mina Josh'a mówiła sama za siebie, a wszyscy się szczerzyli jak nie wiem co, tylko Ashton się śmiał. 
- Z czego rżysz? Siano widzisz czy masz konia w rodzinie? - podniosłam pytającą brew do góry i czekałam na odpowiedź. 
- Wiesz, nie mam w rodzinie żadnego konia, ani nigdzie nie widzę żadnego siana, ale jak przebywasz z Josh'em to tak masz. - Dobra rozumiem mój brat jest śmieszny i nieraz potrafi komuś zajść za skórę, ale to przecież Josh go już się nie da zmienić. 
- Josh... no wiesz nie widziałam jak ma to ci powiedzieć... - Lucy wybuchła niepohamowanym śmiechem na co ja tak samo zareagowałam, przez co mała Sophie'a obudziła się. 
- Cii.. - zaczęłam bujać wózkiem, żeby się uspokoiła ale jakoś to nie wychodziło. - No widzisz spłoszyłeś mi dziecko - zaśmiałam się. 
- Nie a tak naprawdę to kogo jest to dziecko, Maddie? - Josh
- No na pewno nie moje! - Maddie - To jest rodzeństwo naszej Lucy!! - wyszczerzyłam się i spojrzałam na Lucy. 
- WOW! Serio?! I ty możesz się wyspać jak one płaczą i no wiesz ... - Ashton 
- Nie jest tak źle .. - Lucy - Nie miałam rodzeństwa, za to teraz mam. 
- Oki doki, o ile się orientuję to są bliźniaki, tak? - Josh. (trudno nie zauważyć braciszki - czujecie ten sarkazm?) Trochę się dziwnie czułam bo spojrzenie Luka i Caluma padło na mnie, czy ja byłam gdzieś brudna?? czy źle się umalowałam?! co do choery.. ? 
- Tak, u Maddie jest Sophie'a, a ja mam Harr'ego. - Lucy
- Ash, ty masz brata Harr'ego prawda?? - Mike. O właśnie czy już wam wspomniałam że ma nowy kolor włosów?  Teraz ma czerwone. 
- Przypadek? Nie sądzę! - Ash śmiesznie poruszał brwiami co mnie i resztę rozśmieszyło. 
- Tej! A ty z czego rżysz? Siano widzisz czy konia masz w rodzinie? - Ash 
- Mam konia, który stoi koło ciebie - Maddie
Tak nam minął cały dzień w miłej atmosferze, pod wieczór odstawiliśmy dzieciaki do domu a same z Lucy poszłyśmy do mnie. 

***

To ja idę chłopaki zrobić herbatę! - krzyknęłam i udałam się do kuchni. Z szafki wyciągnęłam 7 kubków i do każdego wrzuciłam saszetkę herbaty ,,Lipton,, wstawiłam również wodę i czekałam. Usiadłam sobie na blacie i machałam nogami jak małe dziecko, kiedy do kuchni wszedł niezauważalnie Luke. 

- O hejka Luke! - wyszczerzyłam się do niego, a on to odwzajemnił. 
- A witam, witam Maddie. - muszę przyznać że ma strasznie seksowny uśmiech! Ugh.. Maddie o czym ty myślisz! - Co tam? - dodał po chwili ciszy. 
- A no wiesz, nic nudy takie tam. - właśnie zagotowała się woda, co oznaczało tylko jedno, żeby dokończyć herbatę. 
- Pomożesz mi? - wzięłam jedną tackę, a Luke wziął drugą.

LUKE POV'S
Czy ja wam wspomniałem że ona jest najseksowniejszą dziewczyną na świecie? 
Te jej taneczne że prawie ruchy, i oczywiście jest zgrabny tyłek! Weszliśmy do salonu a Lucy rozmawiała zawzięcie z chłopakami. 
- O czym tak plotkujecie, jak jakieś stare baby. - zaśmiała się Maddie
- Mamy plany.. - Lucy 
- A możemy chociaż wiedzieć jakie? Nie lubię się dowiadywać tego wszystkiego na sam koniec, dobrze wiecie że tego nie lubię. - usiadłem na kanapie pomiędzy Maddie a Lucy. 
- Ponieważ z chłopakami wymyśliliśmy żeby jechać na wakacje, i chce żebyśmy i pojechali do Chorwacji, a chłopaki chcą jechać na Hawaje! - Lucy była zmęczona tym tematem było to po niej widać. 
- OMG! JOSHHH!!!! Jedziemy na Hawaje!! - Maddie - Jejka!! Jak już mamy gdzieś jechać na wakacje to tylko i wyłącznie na Hawaje!. - dodała.
- No widzisz Lucy, jeszcze tylko Luke musi powiedzieć swoją wypowiedź. - Calum 
- A mi to tam wszystko obojętne, ważne żeby spędzić te wakacje jak najlepiej. 
- Czyli jesteś przegłosowana, Lucy. Jedziemy na Hawaje! - Josh 
- A możemy wiedzieć kiedy dokładnie?! Musze wiedzieć bo trzeba kupić strój kąpielowy, jakieś nowe ciuchy, nowe buty i wgl! - Maddie 
- Za 2 dni. - co tak szybko? w sumie to nawet dobrze. 
- OMG! Lucy jedziemy jutro do centrum i pomożesz mi kupić strój? Proszę. - Maddie 
- Przykro mi Maddie, ale ja już jestem umówiona z Joshem, Michaelem oraz Calumem na zakupy związane z wylotem itp, możesz wziąć Luka prawda Luke? - pokiwałem energidznie głową na tak. - No widzisz, na pewno ci doradzi jak najlepiej. 
- Mam taką nadzieję. Przesiedzieliśmy jeszcze tak do godziny 23, potem rozeszliśmy się do ,,swoich,, tymczasowych pokoi, mój znajdował się naprzeciwko Maddie, a reszty miała na dole.  

***

MADDIE POV'S
Rano jak najwcześniej tylko wstałam i popędziłam do łazienki zrobić tak zwaną ,,poranną toaletkę,, szybko się ubrałam, zrobiłam lekki makijaż i założyłam swoje okulary korekcyjne. Zeszłam na dół i zrobiłam śniadanie dla siebie i Luka. Zjadłam swoją porcję i popędziłam do pokoju w którym spał Luke. Weszłam jak najciszej tylko mogłam i usiadłam na krawędzi jego łóżka i zaczęłam mu szeptać na ucho. 
- Hej Luke, wiem że to grzech budzić ciebie o tak wczesnej porze. Ale jeśli chcesz mnie zobaczyć w stroju kąpielowym o ruszaj swoje dupsko w troki i jedziemy. - Otworzył swoje zaspane oczy i popatrzył na mnie zaspanym wzrokiem. - Masz 5 minut na ogarnięcie się i zejście na dół. - uśmiechnęłam się ucałowałam jego policzek. Czekam w salonie. - wyszłam z pokoju i pognałam na dół zrobić herbatę o której zapomniałam. 
Tak jak powiedziałam Lukowi tak on też zrobił, zasiadł do stołu i zaczął jeść śniadanie przygotowane przez ze mnie. 
- Czemu mnie budzisz w nocy? 
- Jak w nocy? przecież jest 9 rano. - 
- No właśnie 9 rano, to jest dla mnie jeszcze noc. - jego zachrypnięty głos był strasznie seksowny. 
- Oj no już dobra, ale chce iść do najlepszego sklepu w mieście gdzie są najładniejsze stroje kąpielowe, ponieważ mają oni dzisiaj dostawę, a potem jak bym pojechała to były by te najgorsze. 
- Gdzie tam, na pewno w każdym wyglądasz wspaniale. - Luke 
- O Hemmings, Hemmings słodzisz! - Luke zjadł śniadanie i pojechaliśmy na nasze zakupy. Coś myślę że chłopaki i Lucy zrobili to specjalnie, żeby Luke jechał ze mną. Coś mi jest tutaj podejrzane. Po jakiś 15 minutach znaleźliśmy się w centrum Luke zaparkował moim BMW który dostałam od rodziców, niezłe cacko ale często się psuje. Trza kupić nowe. Wyszliśmy ze samochodu i Luke zaczął naszą konwersację. 
- A ty od kiedy nosisz okulary?? No wiesz pierwszy raz ciebie widzę w okularach, jak Josh nam pokazywał ciebie to nie miałaś okularów. - w jego głosie można było usłyszeć zdziwienie. 
- Od niedawna. - uśmiechnęłam się do niego i pojechaliśmy w stronę centrum handlowego. Nie wiem czy dobrze zrobiłam zabierając ze sobą Luka.. no wiecie wyjść przed nim w samym stroju i pokazać się? No wiecie tak jak by pół naga.. jakoś to będzie. 

***

- No to może ten? - właśnie weszliśmy do najlepszego sklepu w którym są najładniejsze stroje kąpielowe, biustonosze, majtki itp. 
- Nie Luke, nie wezmę różowego! - zaśmiałam się - w nich wyglądam okropnie! 
- Oj no daj spokój, no to może ten?? - Luke
- Czemu ja go nie dojrzałam pierwsza? - wzięłam go od Hemmingsa i poszłąm z nim do przymierzalni. - I jak dobry jest czy szukamy innego? - Luke
- Jest wspaniały! - odsłoniłam zasłonkę przymierzalni i wciągnęłam Hemmo do środka. - I jak? - obróciłam się dookoła niego i stanęłam przed lustrem. 
- Wyglądasz przecudownie, nawet nie wiesz co bym chciał z tobą zrobić... - Luke przytulił się do mnie od tyłu, swoje ręce owinął wokół moich bioder, a głowę położył na ramieniu. Mogłam tak stać do śmierci, w jego ramionach czułam się taka bezpieczna. 
- Nie, wiesz. Lepiej żebyś nie mówił do końca. - zaśmiałam się cicho i popatrzyłam na nasze odbicie w lustrze. - Luke.. - powiedziałam lekko się z nim kołysząc.
- Hmm.. - Luke 
- Muszę się ubrać, bierzemy ten. - Luke tylko pokiwał głową i wyszedł z przymierzalni. 

***

- No to co Maddie teraz idziemy na kawę? - pokiwałam głową na tak i ruszyliśmy w stronę Starbucks. 
- Nawet nie wiem jak się ciesze że ze mną przyszedłeś tutaj. - pięknie Maddie, nic głupszego nie mogłaś powiedzieć, zarumieniłam się na słowa, i to jeszcze jak aż Luke się zaśmiał swoim słodkim śmiechem 
- Jasne, jasne.. Ja wszystko wiem. Przed mną nic się nie da ukryć. - Luke 
- To idziemy na tą kawę czy będziemy tutaj gadać o nie wiadomo o czym? 
- No oczywiście że idziemy. - teraz tylko towarzyszyłam nam cisza, ale nie jakaś niezręczna dla nas, wręcz przeciwnie wspaniała. Zastanawiam się nad jedną sprawą dotyczącą Caluma. Gdy przesiaduje więcej czasu z Lukiem, albo gdy rozmawiamy i śmiejemy się, Cal zachowuje się jak małe dziecko które nie dostało wymarzonej zabawki albo lizaka. Okeey.. dziwne..

***
CALUM POV'S 

Obudziłem się jakoś po 11, nie wiem czemu ale miałem jakieś dziwne odczucie, że Maddie nie ma w domu. Widzę jak patrzy na Luka, wiem że nie ma u niej szans no ale co ja na to poradzę?! Moja wina że się w niej zakochałem?! 
- Dobra, Calum ogarnij się i wstań. - mówił mów głos w mojej głowie. No wiec wstałem, wziąłem swoje rzeczy i poszedłem do łazienki ubrać się, gdy już to wszystko zrobiłem zszedłem na dół by zobaczyć czy ktoś już wstał. 
- Hej hej, wszystkim. - powiedziałem gdy znalazłem się już w kuchni, oczywiście kogo nie było? Maddie i Luka. 
- Hej. - odpowiedzieli wszyscy chórem. 
- Maddie nie ma? - zapytałem z ciekawości
- Nie poszła przecież z Lukiem kupić sobie ,,strój kąpielowy,, - Josh. - O kurwa! I to on musiał z nią iść?! Co za kuwa załamka.

_________________________________________________________________________________

STRASZNE OPÓŹNIENIE WIEM!!!!!!
PRZEEEEEEEEEEEEEEEPRASZAM!!!
NO WIEC WIDZICIE CO Z TEGO WYNIKA, PO KROCZKU JAKOŚ TAK.
TSA... CO JA MÓWIĘ, JESZCZE SIĘ NIC TAKIEGO NIE STAŁO..
ALE STANIE SIĘ, LECZ JA NIE WIEM JESZCZE CO ;//
NO ALE ... NIE WIEM KIEDY DODAM KOLEJNY ROZDZIAŁ ;//
PESZEK
ALE DO ZOBACZENIA

7 komentarzy:

  1. Ciekawie, ciekawie...
    Dodawaj szybko następny :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ciekawie jest...
    Czekam na nn (Miejmy nadzieje że szybko sie pojawi)

    OdpowiedzUsuń
  3. dodawaj nastepny. kocham

    OdpowiedzUsuń
  4. No więc tak: weszłam tutaj, aby zobaczyć co piszesz ponieważ obserwujesz mojego bloga NeverBe. Pamiętasz? No więc tak sb weszłam i zostałam:D . Muszę Ci powiedzieć, że strasznie mi się podoba... Błagam nie każ długo czekać, bo umrę z nudów. Też Cię obserwuję słońce. Jestem ciekawa co wyniknie z trójkącika Maddie, Calum, LukeXd . Oby coś ciekawego. Tak więc od teraz czytam i komentuję twojego bloga i mam nadzieję, że mnie nie będziesz tylko obserwować, ale również tak jak ja cb komentować. Chyba najlepiej wiesz ile radości dają miłe komki♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście że wiem i kogo chodzi! :3
      I tak będę komentować twojego bloga! A kolejny rozdział już jutro <33

      Usuń

Obserwatorzy

Orbitka Szablonovo